NAUCZYŁBYM PUDZIANA ŚPIEWAĆ TENOREM! -Wywiad z Kamilem Bazelakiem
Wiadomo już, że nie dojdzie do długo oczekiwanej walki Mariusza Pudzianowskiego z Robertem Paczkowem. Rzekomym powodem odwołania tego pojedynku mają być wygórowane oczekiwania finansowe polskiego sumoki.
„Gdyby Pudzianowski schował swoją dumę do kieszeni i zdecydował się ze mną walczyć to nauczyłbym go śpiewać tenorem. Nie potrzebne byłyby mu lekcje śpiewu u Anny Wiśniewskiej.
Mariusz Pudzianowski w tej chwili jednak nieźle lawiruje.Chce być jednocześnie kajakarzem, tancerzem, śpiewakiem, strongmanem i zawodnikiem MMA. Na pewno jest w tej chwili niezłym komikiem i to mu wychodzi zdecydowanie najlepiej. Niestety nie można trzymać kilku srok za ogon, jednakże ten argument nie dociera do Pudzianowskiego. Co rusz wymyśla on dla siebie nowych abstrakcyjnych przeciwników i nic
z tego nie wychodzi. To zwykła polityka zamydlania ludziom oczu.
Ostatnio Pudzianowski odważył zaatakować nawet legendę narciarstwa, czyli Adama Małysza.
I dopiero w tym momencie wiele ludzi przejrzało na oczy na temat tego, kim tak naprawdę jest Mariusz Pudzianowski. Uwierzyłem w końcu w słowa Marcina Najmana, który niegdyś powiedział, że Pudzianowski nie szanuje innych sportowców. Patrząc przez pryzmat ostatnich negatywnych wypowiedzi Pudzianowskiego na temat Małysza to wszystko okazuje się prawdą. Brak mu elementarnego szacunku dla innych. Pudzianowski uważa się za ideał sportowca, za maszynę do zabijania, za osobę wszechstronną w każdej dziedzinie sportu. Nie bierze się to jednak znikąd. Uważam jednak, że media w tej sytuacji robia mu wielką krzywdę. Poprzez nadmierne wynoszenie go na piedestał Pudzianowski popadł w swoistą megalomanię i uważa się już za mistrza świata wszechstylowej walki wręcz, podczas gdy nie jest najlepszy nawet na swoim podwórku. Mysli, że jest najwybitniejszym sportowcem na naszym globie w każdej innej dyscplinie sportu. Nic bardziej mylnego.
Niedawno, Pudzianowski uwierzył, że będzie również doskonałym śpiewakiem niczym zwyciężczyni angielskiego „Idola” Susan Boyle, dlatego też bierze zajęcia ze śpiewania u żony Michała Wiśniewskiego lidera „Ich Troje”.
Skoro tak bardzo chce lekcji śpiewu, więc niech najpierw się sprawdzi ze mną, a jeśli nie ma ochoty to są przecież inni zawodnicy zbliżeni do niego wagą tacy jak Rafał Dąbrowski, Damian Grabowski, Tomasz Wilk czy Robert Paczków. Niech się wykaże na arenie polskiej, a potem dopiero niech realizuje swoje ambicje i fantazje dotyczące mistrzostwa świata w MMA.”
_________________ ''Spotkanie dwóch osobowości przypomina kontakt dwóch substancji chemicznych:
jeżeli nastąpi jakakolwiek reakcja,obie ulegają zmianie.''
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum